piątek, 12 grudnia 2014

Niech będzie romantycznie! Projekt Rosie

Niech będzie romantycznie! Projekt Rosie

Graeme Simsion,  Projekt Rosie, Media Rodzina, 2013


Jeśli potrzebujecie chwilę wytchnienia w gorącym okresie przedświątecznym, zarezerwujcie sobie czas na książkę. Projekt "Rosie"  pochłonęłam w jeden wieczór. Daleko tu od tematów natury egzystencjalnej, za to jest zabawnie i romantycznie. Bo co można powiedzieć o powieści Graeme'a Simsiona? To gotowy scenariusz na komedię romantyczną (scenariusz był pierwszą wersją książki!). 
Główny bohater to Don Tillman. Mężczyzna w średnim wieku, lat 39.  Wykonuje prestiżowy zawód - jest wykładowcą na uczelni medycznej i zajmuje się badaniami dotyczącymi zespołu Aspergera. Jego życie przebiega według z góry ustalonego planu. Codziennie odhacza kolejne elementy harmonogramu, który prawie zawsze sumiennie realizuje. Jest typem samotnika. Specjalnie nie garnie się do ludzi, ale też nie ucieka przed nimi. Grono jego przyjaciół ogranicza się do małżeństwa naukowców, a wcześniej jeszcze do zmarłej dwa lata wcześniej siostry i  sąsiadki Daphne, która zapada na chorobę Alzheimera.
Don ma dość tej ciszy w czterech ścianach, chciałby wreszcie spotkać kogoś, z kim mógłby dzielić życie. Szykuje się więc do projektu "Żona". Zabiera się do niego w dość nietypowy sposób - tworzy szesnastostronicowy kwestionariusz, aby w ten sposób skrócić czas poszukiwania idealnej kandydatki. Dotychczasowe spotkania z kobietami kończyły się już na pierwszej randce. Don poprzez kwestionariusz chce zmniejszyć ryzyko rozczarowań, porażki już na wstępie i straty czasu. 
Wdrażanie projektu nie wygląda spektakularnie, ale są pierwsze efekty. Do gabinetu Dona wchodzi atrakcyjna kobieta w wieku około trzydziestu lat. Informuje, że przysłał ją tutaj profesor Barrow. Don nie zastanawia się zbyt długo i od razu umawia się na spotkanie w restauracji (w końcu to dziewczyna, którą skutecznie sprowadził do jego gabinetu przyjaciel). Dzwoni jeszcze do Gene'a, aby zapytać o jej imię. Rosie - o tyle wiadomości jest bogatszy tuż przed pierwszą randką.
On jest na czas, ona się spóźnia. On wcześniej wdaje się w dyskusję z ochroną na temat swojego dość nieformalnego stroju. Właśnie sprawdza skuteczność swoich treningów aikido na mężczyźnie, z którym nie mógł się w żaden sposób dogadać, gdy wchodzi ona. Niestety po incydencie z brakiem marynarki i bójką ten lokal nie wydaje się najlepszym miejscem na spożycie kolacji.
W trakcie rozmowy i dalszego spotkania w domu Dona okazuje się, że Rosie próbuje rozwiązać zagadkę ojcostwa.  Ta sprawa nie daje jej spokoju już od dłuższego czasu. Ma pewne przypuszczenia, kim może być jej ojciec. 
Następnego dnia Don dowiaduje się od Gene'a dalszych szczegółów pojawienia się Rosie w jego gabinecie. Tak naprawdę dziewczyna nie przyszła do niego z powodu kwestionariusza, ale poszukiwania wsparcia w odnalezieniu prawdziwego ojca. Potrzebuje namacalnego dowodu. Czy może być coś mniej pewnego od kodu DNA?
Don w nieuzasadniony dla samego siebie sposób postanawia jej w tym pomóc. Projekt "Żona" jeszcze nie umarł, ale chwilowo wyparł go ten drugi, mało osobisty, ale interesujący. Jak zebrać materiał genetyczny od grupy potencjalnych ojców - grupy lekarzy, którzy studiowali kiedyś z matką Rosie?
A Rosie? Szkoda, że  ona jest barmanką, pije alkohol, pali papierosy, czasami klnie jak szewc. Nie spełnia podstawowych kryteriów kwestionariusza, czyli nie nadaje się na żonę. Za to, co robi?  Wprowadza może niechcący totalny chaos w uporządkowane życie naukowca dotychczas zamkniętego w swoim świecie. Co wyniknie z tej znajomości? Kim okaże się ojciec Rosie? 
Napisana z humorem, ciepła opowieść o nieoczywistych relacjach damsko-męskich. W sam raz na relaks.
  
PS. Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

Prześlij komentarz
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...