środa, 3 grudnia 2014

Biorę róż

Biorę róż

Grudzień to miesiąc, w którym nie unikniemy klimatów okołoświątecznych. Temperatura mocno popikowała w dół, a już za chwilę cały krajobraz pokryje się lodem i śniegiem. Według prognoz długoterminowych święta w tym roku mają być białe. Nie mam nic przeciwko temu, byle śnieg nie polegiwał do wiosny. Kolorów na ten moment dostarczają wystawy sklepowe, które bombardują nas czerwonym, srebrnym i złotym. I ja postanowiłam zaaplikować sobie kolor. Wzięłam mocny różowy. Choć nie gustuję specjalnie w różu, to w ten ciepły różowy ( i co najważniejsze - wełniany) szalik uwielbiam opatulić szyję. Ogrzewa mnie wełna, a energii dodaje kolor. Przetrwam zimę.

 
Na obrazkach nie zgadzają się tylko liście, które ostatnią siłą swej woli tkwią na drzewach. Ostatnią, ponieważ tuż po tym jak zrobiłam zdjęcia, zrobiły się żółte i bezwiednie opadły. Wcale już o nich nie myślę, gdyż już poddaję się bez walki urokowi powoli zbliżających się świąt. To jeszcze trochę, ale słyszycie już tę melodię Last Christmast?  


Biorę róż

Biorę róż

Biorę róż

Biorę róż
płaszcz - vintage, spodnie - Mango, kozaki - Wojas, torebka - no name, szalik - vintage


PS. Dziękuję za odwiedziny i komentarze, życząc Wam ciepełka.
Prześlij komentarz
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...