piątek, 21 listopada 2014

Polowanie czas zacząć - przewodnik lumpeksoholizmu

polowanie czas zacząć - przewodnik lumpeksoholizmu

Jeszcze nie zauważyłam u siebie objawów lumpeksoholizmu, staram się, jak we wszystkim, zachować zdrowy rozsądek.  Nie ograniczam swoich zakupów ubraniowych do sklepów sieciówkowych ani do butików, ani marketów tudzież  sklepów internetowych. Dla mnie alternatywą są również second-handy. Jest to miłość trochę wstydliwa, ale żarliwa i nieustająca. Tak, oficjalnie przyznaję się do niej.

Bywa, że wizyta w lokalnym second-handzie kończy się rozczarowaniem, ale nauczyłam się sobie z tym radzić. Po prostu nie nastawiam się na kupienie akurat w danym dniu konkretnej rzeczy. Nigdy nie wiadomo, co wypatrzy moje oko.
Lumpeksiary (z góry przepraszam za określenie) są obecne w blogosferze od jej zarania. Są wyjątkowe, ponieważ mają mnóstwo innych ciekawych pasji i przede wszystkim pozytywnej energii. Poznajcie więc lumpeksoholiczki polskiej blogosfery oraz ich porady second-handowe.

Wypadałoby zacząć od dziewczyny, która dumnie okrzyknęła siebie Lumpexoholiczką i tak też kojarzymy jej blog. Znajdziecie tam mnóstwo inspiracji ubraniowych, jest i post dotyczący stworzenia modnych jeansów z dziurami TU, a także przewodnik po warszawskich lumpeksach na Pradze Północ TU.  

Poznajcie Kapuczinę. Kto lubi mieszankę stylu vintage i nowoczesności, na pewno powinien zajrzeć do Kapucziny. Również Paulina Rudnicka popełniła niejeden post poradnikowy dotyczący mody za małe pieniądze. Na przykład zajrzyjcie TUTAJ
 
Cajmel. Piękna dziewczyna, cudne zdjęcia i stylizacje - mieszanka nowych ubrań i oczywiście tych upolowanych w ciucholandzie. Nic dodać, nic ująć. Spójrzcie choćby TUTAJ

Jestem Kasia. Jeśli lubicie modę w stylu boho, kochacie kapelusze i jeansy na tym blogu odkryjecie mnóstwo modowych kolaży. Kasia również ma swój sposób na lumpeksowe zdobycze.  Spójrzcie TU.

Weronika z Raspberry and Red zaczęła pisać swojego bloga w wieku 13 lat. Na blogu nie poświęca wiele uwagi opisywaniu swoich zestawów ubraniowych. Za to znajdziemy tam różnego rodzaju przemyślenia związane z życiem autorki, a na zdjęciach  second-handowe stylizacje, np. TU. Weronika zdobywa coraz większą popularność na YOUTUBE. W tamtym roku konkretnie zabrała się za nagrywanie i montowanie filmików. Efekty pracy widać gołym okiem.  

Nie wypada nie wspomnieć o Ryfce z Szafy Sztywniary, która dumnie mówi, że stworzyła polskie szafiarki. Posty publikuje rzadko, ale nigdy nie pozostają one bez echa. Z pewnością nie gardzi modą vintage. Zerknijcie TU.
  
Znacie Joasię ze Style Digger? Publikuje od 2008 roku. Choć coraz rzadziej poświęca swoje wpisy modzie, na pewno nigdy nie odejdzie od tego tematu. Niedawno otworzyła sklep z piżamami. Z pasją poszukiwała materiałów i oddała się projektowaniu. Zakochana w ubraniach dobrej jakości, niekoniecznie pochodzących  z nowych kolekcji, za to takich, które mają duszę. Z Francji przywiozła vintagowe kozaki. Spójrzcie TU. Kieruje się filozofią minimalizmu.


Lena Magda Spot, pod takim adresem funkcjonuje blog  Magdy - kolejnej pasjonatki mody vintage. Magda na co dzień gra na skrzypcach, a zabawa modą to jej ulubione zajęcie, któremu poświęca się w wolnym czasie.  W kategoriach ma zawartą zakładkę odsyłającą do działu second-hand. Zajrzyjcie.

Ania z Everyday Fashion jest mistrzynią w polowaniach lumpeksowych. Jej stylizacje pokazują modę naprawdę za grosze. Sama nie wiem, jak ona to robi. Jej blog funkcjonuje od roku, a już zyskał grono wiernych fanów, którzy i krytykują, ale też ją kochają. Przewodnik po ciucholandach w wykonaniu Ani znajdziecie TU i TU

Żyj-kochaj-twórz to blog również dość świeży, na którym moda może nie jest najważniejsza. Karolina właśnie po raz drugi została mamą. I ona popełniła poradnik second-handowy. Doradza, jak zaopatrzyć rodzinę w ubrania z ciucholandów. Odsyłam TUTAJ.  




PRZEWODNIK ZAKUPOWY - PODSUMOWANIE


  1. W second-handach warto zaopatrywać się ubrania dobrej jakości z kaszmiru, jedwabiu, wełny. Jakość za zdecydowanie niższą cenę.
  2. Nie kupujcie ubrań z plamami i do znacznej przeróbki. Plamy raczej się nie pozbędziecie. Jeśli przeróbka będzie polegała na zszyciu szwu, a całe ubranie jest w doskonałym stanie, to na pewno warto je kupić.
  3. Wybierajcie takie ubrania, które są pozbawione dziur i zmechaceń. Nawet w second-handzie lepiej zapłacić więcej w dniu dostawy za towar lepszej jakości, niż kupić coś za złotówkę, ale w nie najlepszym stanie
  4. Przy wyborze ubrań nie do końca należy kierować się rozmiarem z metki - najlepiej po prostu przymierzyć.  Przy dzisiejszej modzie na oversize, nawet ubranie większe od rozmiaru, który zwykle nosimy, może okazać się trafione.
  5. Lumpeksy są prawdziwą kopalnią ubranek dla dzieci. Można znaleźć tam cudne ciuszki, które w sklepie kosztują krocie. (Przy założeniu, że przecież dziecko zbyt długo ich nie ponosi)
  6. Second-handy mają to do siebie, że ubrania na lato można tam znaleźć zimą, a zimą te na lato. Nie ma reguły.
  7. Najtańsze ubrania można kupić tuż przed nową dostawą.  Z kolei w dniu dostawy jest ich największy wybór. Nie da się ukryć, iż pojawiają się wówczas inne niedogodności - dziki tłum w sklepie i kolejki do przymierzalni.

PS. Jeśli dobrnęliście do końca i macie jeszcze siły na komentarz, to napiszcie, co o tym wszystkim sądzicie. Pozdrawiam Gosia.

Prześlij komentarz
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...