niedziela, 29 czerwca 2014

Prosty układ

Prosty układ
Na początek małe wyjaśnienie. Treść tego posta to zabawa słowna. Ten wpis potraktujcie z przymrużeniem oka. Jeśli udało mi się przy okazji przemycić głębszą treść, to biję sobie brawo. Pozdrawiam wszystkich odwiedzających tego bloga. 

Nie wysilę się dziś na oryginalność, bo lubię prostotę (ładniej brzmi klasykę). Prosty szary sweterek i bordowe woskowane rurki i brak udziwnień w postaci nadmiaru ozdób. Nawet torba jest ich pozbawiona. Niestety uległa już pewnej deformacji z powodu nadmiaru przedmiotów, które chętnie do tej pory przyjmowała.   Ot całość.  Prosty układ. 

Układam się sama ze sobą. Układam się od lat. Życie! Najpierw składamy sylaby, potem zdania, układamy też wiersze, piosenki, kalambury, puzzle. Układamy plan, a potem "układamy się", by go zrealizować. Nie jest to wbrew pozorom zadanie łatwe. A co dopiero wejść w układ z inną osobą i ułożyć z nią  relacje. Układ dwojga - kobieta - mężczyzna, układ zamknięty. Bywa też otwarty. Nie daj Boże trójkąt. A jeśli chodzi o ułożenie tej kombinacji -  nie ma co liczyć na komfort. Czy da się to jakoś ułożyć?
I tak od kołyski aż po ostatni nasz dech tkwimy w układach albo ładniej "układamy się", bo tak należy, bo tak trzeba. Układ matka -  dziecko, mąż- żona, ojciec - syn, wnuczek  - dziadek, brat - siostra, dziecko - drugie dziecko, ciotka, wujek, sąsiad, ksiądz, nauczyciel długo by się rozwodzić. Nie mówmy już może o układach na szczytach władzy, a może nawet układzikach (zostawmy ten temat jako pożywkę dla mediów). 
Układanie się to po prostu element naszego jestestwa. Nie mieszkamy przecież na bezludnej wyspie...

Jeśli macie ochotę, skomentujcie. Z góry dziękuję za każde pozostawione słowo. 

Prosty układProsty układ


Prosty układ








Prześlij komentarz
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...