piątek, 4 października 2013

Pastele jesienią - passé?



Niestety, nie kierują mną tak zwane "trendy". Ogłaszam całemu światu - mam ochotę na pastele... Nie malutki pastelowy akcencik, ale na pastel przez wielkie P. Niby nic szczególnego, ale dzięki niemu poprawię swój nastrój. Ten kolor kojarzy mi się z lekkością lata,  lodami z ulicznej budki, z promieniami słońca rozproszonymi na wodzie. Więc na razie oznajmiam, iż szerokim łukiem omijam  burgundy, szarości, szmaragdy, szkarłaty i rudości. Jeszcze nie dam im wygrać z latem. Niech jeszcze trochę zanuci ono swoją melodię, niech będzie opieszałe i niech niespiesznie odegra na koniec jakąś sztukę ze słońcem w roli głównej. Tego mi trzeba!



 Marynarka, bluzka - Mohito, spodnie, torebka - Mango, buty - vintage
Prześlij komentarz
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...