poniedziałek, 23 września 2013

W co się ubrać?






Pewnie każda z Was od czasu do czasu (jeśli nie codziennie) ma z tym kłopot. Szafa pełna ubrań, które chcą z niej "wyjść" przy pierwszej lepszej okazji jej otwarcia. Może nie ma w tym nic dziwnego.  Nigdy dość ubrań, dodatków, butów, które tak kochamy.  A gdy jeszcze do tego nadarzy się okazja (typu ślub, chrzciny, uroczysta  świąteczna kolacja) nie omieszkamy z niej nie skorzystać. I znów lądują w naszej szafie: nowa torebka, sukienka, koronkowa spódniczka, którą założymy może raz w roku, nowe buty - piękne, ale niezbyt wygodne i jeszcze kilka innych cudów. Po co to wszystko? Czy tylko po to, aby zaspokoić naszą próżność wyróżniania się, a może i posiadania. Mieć, czy być - oto jest pytanie? Czy naprawdę potrzebujemy aż tylu rzeczy? Minimaliści! Cenimy ich za to, że potrafią sobie wszystkiego odmówić. (Ja chyba nie umiem).

Plan jest taki - od jutra już nic nie kupuję, a przynajmniej przez najbliższy miesiąc nie zajrzę do żadnej galerii. Nie spojrzę do środka żadnej gazety, nie wejdę na moją ulubioną stronkę w Internecie żeby przypadkiem się nie zainspirować.
Wkrótce okazuje się, że jednak nasze górnolotne założenia nie spełniają się. Ilekroć chcemy "być", zawstydzają nas kolejne rzeczy, które nachalnie przypominają nam o  zdradzie naszych pięknych ideałów.
Prześlij komentarz
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...