piątek, 27 września 2013

Malinowy sweterek




Od kiedy pojawił się w mojej szafie jest z nim pewien problem - ten kolor! Bijący po oczach każdego, kto ośmieli się na niego spojrzeć. I te moherowe wystające kłaczki, które wszędzie pozostawiają ślad jego bytności. 
A jednak...  Dałam mu szansę. Pozwoliłam mu na debiut - i to jaki! Od razu w roli głównej.
Po przejrzeniu zawartości mojej garderoby, okazało się, że nagle coś do niego pasuje. Usprawiedliwia go chyba jeszcze to, że ma w sobie odrobinę ducha Coco Chanel. Do ikony stylu to niestety wciąż mu trochę daleko. Cóż - dałam się mu nabrać. Czy przypadkiem nie zrobił mnie na szaro?






Prześlij komentarz
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...